Dokąd zmierzasz Izbo? Aktualności, Felieton, Internet, MiŚOT, Reportaż, Wydarzenia, Zarządzanie

przechwytywanie-4

 

W dniu 24-05-2017 w Warszawie odbyło się spotkanie osób zainteresowanych przyszłością działalności Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej. W spotkaniu wzięło udział 19 osób, a jeszcze więcej uczestniczyło online. Na sali byli obecni przedstawiciele operatorów zrzeszonych w KIKE, pracownicy biura oraz osoby zainteresowane przyszłością Izby i dobrem środowiska MiŚOT. Spotkanie moderował Radosław Kojdecki, który odpowiadał również za jego otwartą formułę. Jako cel spotkania zaproponowano zestawienie manifestu pomysłów dla nowego zarządu na najbliższą kadencję oraz próbę ustanowienia wstępnego składu kandydatów do przyszłych władz. Wśród punktów do omówienia znalazły się m.in. zapewnienie ciągłości działania organizacji, dalsze funkcjonowanie Grupy Roboczej ds. Administracji Publicznej bez jej obecnego lidera, pozyskiwanie większej ilości członków, czy integracja środowiska. Ponadto poruszono również kwestię Izby jako tarczy dla środowiska MiŚOT, czy rozpoznawalności marki lokalnych operatorów nie tylko przed administracją krajową, ale i lokalną. 

Wyniki ankiety

Na wstępie zaprezentowane zostały wyniki ankiety zebranej przez Mariusza Filipiaka, który na spotkaniu pełnił rolę potencjalnego kandydata na nowego prezesa Izby, po tym jak zaproponowano go na to stanowisko w dyskusjach na forum. W ankiecie wzięło udział kilkadziesiąt osób, z czego 45 zdeklarowało się jako członkowie KIKE. Ankieta wskazuje kierunek, w jakim środowisko oczekuje, aby Izba w najbliższym czasie podążała. Na pytanie: „Które ze statutowych zadań KIKE są dla Ciebie jako lokalnego operatora najbardziej istotne?” – respondenci wskazali:

+ reprezentowanie interesów gospodarczych członków wobec władz, organów i instytucji państwowych

+ wyrażanie opinii i uczestniczenie w przygotowaniu aktów prawnych dotyczących branży telekomunikacyjnej.

Mniej niż połowę z możliwych głosów zebrały natomiast:

- kształtowanie więzi środowiskowych, tradycji i postaw zgodnych z etyką zawodową

- promowanie i  wspieranie rozwojowych technologii światłowodowych i radiowych.

Drugie pytanie dotyczyło projektów, na których powinien się skupić nowo wybrany zarząd KIKE. W tym przypadku jako najistotniejsze wskazano:

+++ prowadzenie Grupy  Roboczej d.s. Administracji Publicznej (GRAP),

++ opracowywanie dla członków KIKE wzorców umów i dokumentów.

Wysoko oceniono także takie projekty jak:

+ KIKE SAFE,

+ porady prawne,

+ pomoc w pozyskiwaniu środków z funduszy unijnych i działania wokół POPC.

Średnią lub mniej niż średnią ilość głosów otrzymały natomiast:

- konferencje KIKE,

- akademia KIKE,

- GRTV,

- SEZ.

Jednocześnie ankietowani zdyskredytowali prawie całkowicie takie projekty jak:

- – tanie łącze,

- – ubezpieczenia.

Na pytanie o inne organizacje, z którymi KIKE powinno blisko współpracować, w zasadzie nie było niespodzianek. Wśród propozycji wysoko oceniono Stowarzyszenie e-Południe oraz iNET Group. Z organizacji zrzeszających telewizje kablowe wyżej wskazano te, które skupiają mniejszych i średnich operatorów, takie jak Media-Forum, Protelko i Mediakom. Lokalni ISP zasadniczo nie życzą sobie natomiast współpracy z PIKE, skupiającym dużych „kablarzy” (UPC, Vectra, itp.). Może to wskazywać na obawy przed tym, by branżowa Izba małych i średnich operatorów nie zmieniła się w przyszłości w coś na wzór PIKE.

Istotnym, mogłoby się wydawać, punktem było pytanie o potencjalnych kandydatów do nowego zarządu. Jednak, aby takie badanie mogło być przeprowadzone, wcześniej potrzebna jest zgoda tych osób na kandydowanie do władz Izby. A nie jest to takie oczywiste, o czym przekonano się w dalszej części spotkania. Jednak o tym poniżej.

Merytoryczna dyskusja

Wbrew obawom niektórych osób, rozmowa przebiegała w bardzo merytorycznym tonie, a wygłaszane opinie były w większości konstruktywne. Z pewnością była to zasługa moderatora, ale może to też świadczyć o faktycznej potrzebie integracji całego środowiska. Zanim podsumujemy przedstawiane propozycje, warto zwrócić uwagę na fakt, że po raz kolejny przedstawiciel ustępującego zarządu, podkreśla dobrą kondycję organizacji. „Izby nie trzeba ratować. Są zapewnione środki, tak na bieżącą działalność, jak i na zorganizowanie kolejnej konferencji, co nie jest bez znaczenia w budżecie KIKE” – powiedział Łukasz Biedroński. Na stronie kike.pl, prezes Piotr Marciniak zachęca potencjalnych kandydatów na stanowiska w nowych władzach Izby do kontaktu z ustępującymi członkami zarządu w celu zapoznania się z organizacją biura i realizowanymi projektami, co może pomóc w podjęciu decyzji. Bo, jak się okazuje, nie będzie ona łatwa.

Pomysły i wizje na „nową” KIKE pojawiały się w kolejności przypadkowej, nie mniej jednak, postaram się je uporządkować. Sukces działania KIKE powinien polegać na ilości członków, których reprezentuje. Z jednej strony większa ilość firm członkowskich daje fizyczne środki na funkcjonowanie Izby, z drugiej – ważniejszej, uzyskuje wiarygodniejszy mandat do rozmowy ze stronami, reprezentując większą część środowiska. Obecnie Izba posiada ponad 100 członków, a często swoją działalnością przynosi korzyści ponad 2 tysiącom lokalnych ISP w Polsce, którzy nie zawsze są świadomi, albo nie doceniają tych działań. Jednym z tematów dyskusji w tej kwestii były pomysły jak zaktywizować firmy, które nie należą do struktur KIKE, aby wsparły organizację. Wśród przyczyn, z których firmy nie przystępowały do KIKE, przewijały się głównie:

- zbyt duża składka członkowska,

- niedostrzeganie bezpośrednich korzyści przez operatorów,

- brak edukacji: „po co mi KIKE?”.

Co do składek, pomysły były dość proste, np. uzależnienie wielkości składki od wielkości firmy, wprowadzenie możliwości zaliczania cyklicznego finansowania projektów izbowych na poczet składek (po przekroczeniu pewnej wartości) albo finansowanie uczestnictwa członków w izbie przez firmy okołoizbowe, które w ten sposób mogłyby te działania wykorzystać w formie promocji, zwiększając swoje obroty. Wiele z takich pomysłów wymaga jednak analizy, co nie wydaje się być zbyt dużym wyzwaniem. Więcej kontrowersji w dyskusji wzbudziło jednak określenie korzyści, jakich członkowie powinni być świadomi. Paweł Paluchowski z Korbanku zachęca do prowadzenia przez Izbę bezpośrednio projektów operacyjnych, które wprost powinny przełożyć się na korzyści firm członkowskich. Natomiast Krzysztof Czuszek proponuje, aby członkowie otrzymywali specjalne rabaty na towary i usługi dostępne tylko dla członków KIKE. Sam deklaruje obniżenie cen dla członków Izby i sugeruje, że wiele firm postąpi podobnie widząc potencjał w sprzedaży grupowej swoich usług. Najistotniejszą jednak kwestią, jak zauważono, jest konieczność komunikacji w dół do członków, a także do środowiska. Już teraz istnieje wiele wartościowych rzeczy w KIKE, których niektórzy mogą nie być świadomi: wzorce umów, porady prawne, szkolenia, i inne. A skoro mowa o potrzebie poprawy komunikacji, to w tej kwestii również pojawiło się kilka bardzo interesujących propozycji. Po wymianie myśli uformował się bardzo ciekawy pomysł, aby do komunikacji z członkami wykorzystać tzw. drzewo hubów. Miałoby to między innymi polegać na tym, że w regionach lub województwach pojawiliby się lokalni przedstawiciele, do których to należeć będzie zadanie kontaktowania się z członkami KIKE ze swojej części kraju i nie tylko, przekazywanie istotnych informacji, a także upewnianie się, że zostały one odebrane przez odpowiednie osoby. Przy okazji omawiania kwestii komunikacji, warto podkreślić, że oprócz przekazów wewnętrznych, równie ważna jest komunikacja zewnętrzna. Dobry PR potrzebny jest organizacji nie tylko w środowisku, ale także w kontaktach z administracją publiczną. Przydatnym medium może okazać się także gazeta KIKE News, która niestety dociera wyłącznie do członków Izby. Warto się również pochylić nad kwestią współpracy pomiędzy organizacjami. O ile w ostatnim czasie KIKE było w kontakcie z izbami zrzeszającymi większych operatorów (PIKE, KIGEiT, PIIT), czy branżą TVK (Mediakom, Media-Forum), o tyle w środowisku, w którym przyszło jej działać, czyli operatorów ISP (iNET, e-Południe) stosunki były co najmniej oschłe. A nie tego oczekuje środowisko, jak wynika z cytowanej na początku artykułu ankiety. Jednak, jak większość zgodnie stwierdziła, zostawmy przeszłość i idźmy do przodu.

GRAP i inne projekty/pomysły

Tematem, co do którego nikt nie miał wątpliwości, iż jest jednym z najważniejszych, jest ciągłość pracy GRAP. Mimo że luka pozostawiona przez ustępującego Piotra Marciniaka, prowadzącego projekt, jest duża to, jak ktoś stwierdził, podobno nie ma ludzi niezastąpionych. Wcześniej jednak trzeba rozwiązać kilka kwestii. Czy prowadzącym grupę roboczą powinien być prawnik czy osoba z branży? W biurze KIKE są zatrudnieni prawnicy, którzy opracowują stosowne pisma dla administracji publicznej. Jednak nadzór i ostateczna wersja pism należała do przewodniczącego GRAP. Z jednej strony zwrócono uwagę, że z urzędnikami należy rozmawiać językiem urzędników. Tę rolę w Izbie obecnie pełni Radca Prawny Kinga Pawłowska-Nojszewska, która posiada bezpośrednie doświadczenie w pracy w administracji publicznej. Z drugiej strony jednak pojawiają się głosy, że projekty dla środowiska lokalnych ISP i członków, którzy zazwyczaj nie są prawnikami, powinny być przedstawione w sposób prosty, najlepiej w formie korzyści, jakie niosą kolejne działania GRAP lub zagrożeń i przybywających nowych obowiązków przy braku jakichkolwiek działań. Jedną z uwag było również to, iż mimo że do tej pory GRAP wytykał urzędnikom błędy lub działania na szkodę MiŚOT,  mało było konstruktywnych opinii, czy wręcz podsuwanych urzędom propozycji rozwiązań korzystnych dla środowiska. Urzędnicy sami nie zawsze znają potrzeby lokalnych ISP. Podkreślono natomiast dużą wagę tego, że twarzą projektu GRAP był wprost Prezes Zarządu KIKE. W oczach urzędników bardzo uwiarygodniało to działania grupy roboczej. Padły więc sugestie dla członków KIKE, aby przytoczyć ten argument podczas wyboru nowych władz.

Kolejną ciekawą propozycją było zorganizowanie przez KIKE tzw. bazy wiedzy operatora. Wątek ten przewijał się wielokrotnie. O ile dużą już wartością są wzory umów i dokumentów, to zgromadzenie całej wiedzy w jednym miejscu byłoby jeszcze bardziej pożądane przez członków Izby, zwłaszcza tych mniejszych, którzy po taką wiedzę chętnie sięgają. Wśród głosów pojawiły się także takie, które mówiły, że operatorzy oczekują mniejszych forów do wymiany swoich doświadczeń i komunikacji międzyoperatorskiej. Konferencje organizowane dwa razy do roku niekoniecznie są taką okazją. Duża ilość uczestników powoduje, że nie wszyscy się znają i nie sprzyja to integracji. Na drugim biegunie natomiast pojawiły się argumenty, że duża ilość różnych eventów branżowych powoduje, że operatorzy w wybranych miesiącach mają zbyt napięty kalendarz albo, z uwagi na koszty, muszą wybierać pomiędzy jedną a drugą konferencją. W tym miejscu przychodzi pomysł zorganizowania jednego większego eventu przez większą liczbę grup branżowych, jak miało to miejsce podczas wiosennego meetingu INET-u zorganizowanego ze Stowarzyszeniem e-Południe. Wśród innych pomysłów podczas spotkania znalazły się jeszcze: mechanizm podziału spraw i instrukcja kancelaryjna, wspólny marketing, elektroniczny system głosowania, który miałby ograniczyć wyjazdy członków, branżowe rady ekspertów, czy ujednolicenie procesów. Warto jeszcze dopisać propozycje, które pojawiły się w ankiecie, takie jak certyfikaty dla członków (np. spawacz, instalator TV, lokalna firma), koordynacja działań wykorzystujących infrastrukturę MiŚOT, np. projekt OSE, czy inicjatywy upraszczające prawo i zdejmujące zbędne obowiązki z małych i średnich ISP.

Co możesz zrobić dla KIKE?

Takie pytanie, jak i odpowiedzi z deklaracjami, padły kilkakrotnie podczas środowego spotkania. Jako pierwszy, Wojtek Bandurowski zadeklarował, że może raz w tygodniu, odwiedzając stolicę, wesprzeć zarząd w kontaktach z administracją publiczną albo innych zadaniach polegających na lobbingu lub uczestnictwie w dyskusjach międzyresortowych. Następnie, Paweł Paluchowski zadeklarował, że aby zachęcić operatorów do zapisywania się do KIKE, udostępni bezpłatnie wszystkim członkom własny system paszportyzacji. Natomiast Krzysztof Czuszek zaoferował w imieniu e-Południowego Call Center, że w godzinach, w których system ma wolne zasoby, zostanie on przeznaczony dla komunikacji Izby z jej członkami. W pierwszej kolejności zostaną obdzwonieni wszyscy członkowie w celu przypomnienia o walnym i zachęcenia do aktywnego uczestnictwa.

Jednak właściwe pytanie „co możesz zrobić dla KIKE?” zostało skierowane do wszystkich uczestników dyskusji, tych na sali, jak i kilkudziesięciu obserwatorów online. Znaczyło ono mniej więcej: „Czy chcesz aktywnie uczestniczyć w działaniach Izby i kandydować do władz KIKE?” No i tutaj, nie było tłoku. Wszyscy jednak zgodnie stwierdzili, że powinno się wyszukać wartościowych osób spośród członków i zaprosić do współpracy. Na spotkaniu obecny był także pan Mariusz Filipiak, autor ankiety, który na forum został wskazany jako jeden z kandydatów. Jednak spytany, czy chce kandydować odpowiedział, że na razie przygląda się sytuacji i jeszcze nie podjął decyzji. Inna sprawa, że statut nie zezwala wprost na wybór władz spoza grona członków Izby lub osób ich reprezentujących. Na początek, deklarację pomocy przy zorganizowaniu zarządu przedstawił pan Karol Skupień. Będąc już kilkakrotnie rezerwowym kandydatem do władz KIKE, zadeklarował, że jeśli nie znajdą się chętni to on jest gotów podjąć się stworzenia zarządu technicznego. Swoją deklarację poprowadzenia Izby w najbliższym czasie na stanowisku prezesa zadeklarował natomiast Radosław Kojdecki. Jego entuzjazm jednak nieco opadł, gdy na horyzoncie nie było widać zbyt wielu chętnych do pomocy. Jak widać, praca w KIKE to nie tylko przywileje, ale i duży wysiłek i odpowiedzialność także za branżę. Radek zaproponował jeszcze kandydowanie do nowego zarządu Pawłowi Paluchowskiemu, ten jednak poprosił o dwa dni na decyzję.

Burza na forach

W przeciwieństwie do merytorycznej dyskusji podczas spotkania, prawdziwa burza przeszła przez wiele wątków na forach. Próba podsumowania tych dyskusji nie jest łatwa, a po odseparowaniu wpisów mało wnoszących do dyskusji, wygląda na to, że większość istotnych spraw zostało już tutaj poruszonych. Tych, którzy lubują się w „telenowelach”, odsyłamy do tychże forów.

Możliwe scenariusze?

Od początku istnienia Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej przez władze organizacji przewinęło się bardzo wiele osób. Może to wynikać z tego, że Izba wydaje się być pluralistyczna i każdy ma szansę się wykazać i zrobić coś dobrego dla środowiska. A może przyczyny są zgoła inne i kolejne osoby nie chcą być dalej u steru i brać odpowiedzialności za całą branżę? Jednak pierwszy raz w historii organizacji zdarzyło się, że zrezygnowali wszyscy reprezentanci KIKE tak gremialnie i to w czasie trwania kadencji, pozostawiając instytucję z możliwym najczarniejszym scenariuszem, w którym nowe władze nie zostaną w ogóle ukonstytuowane. Na to się jednak nie zanosi. Mimo, iż pewnych kandydatów nie ma, bo może nie chcą, a może jeszcze się nie ujawnili, wyraźnie widać grupę osób, które zrobią wiele, aby Izba trwała, bo taka instytucja jest potrzebna środowisku MiŚOT.

Wielu twierdzi, że niektórzy nie chcą brać dalej udziału w przedsięwzięciu, między innymi dlatego, że w ostatnim czasie wiarygodność i zaufanie wobec KIKE mocno podupadło. O ile wewnątrz środowiska mogło to tak wyglądać, to na zewnątrz Izba nadal spełnia swoją rolę i wszystko wskazuje na to, że radzi sobie z tym całkiem nieźle. Jednak może się okazać, że te wybory będą wyborami ostatniej szansy. O tym, że najbliższe Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków może okazać się jednym z najważniejszych od czasu zgromadzenia założycielskiego, może też świadczyć ogrom emocji, jakie mnożą się wokół wydarzenia. Liczymy, że tak duże zainteresowanie tematem przełoży się wprost na wysoką frekwencję podczas Zgromadzenia. Tylko wysoka frekwencja i aktywne uczestniczenie w dyskusji oraz głosowaniu w szerokim quorum da nowemu zarządowi prawdziwy mandat poparcia dla ich działań, wśród których powinno się znaleźć większość z opisywanych tutaj kierunków. Tego oczywiście życzymy tak Izbie, jak i całemu środowisku w roku integracji.

Krzysztof Fujarski

Dokąd zmierzasz Izbo?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Skomentuj

Current day month ye@r *

Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij "Akceptuję".
Polityka prywatności